Facet jest jak książka

FACET JEST JAK KSIĄŻKA

In Kobieta by Basia60 Comments

Facet jest jak książka. Dwie lampki wina, film „Czekolada” w tle, kolejna książka na stosiku przeczytanych i spojrzenie wstecz na moje doświadczenia przekonały mnie, że to bibliofilskie porównanie działa w moim wieku. Chłopaki UWAGA! Wpis seksistowski, więc albo przymknijcie oko, albo nie czytajcie 😀

7 x MĘŻCZYZNA

  • Facet encyklopedia. Ten zna odpowiedź na wszystkie pytania i wszystko wie najlepiej. Jeszcze zanim go zapytasz on i tak odpowiada. Wszędzie był. Wszystko robił. Wszystko widział. Jak nie on to jego przyjaciel. Masz takiego? Gratulacje i cierpliwości. Gwarantowany wqrw, ale zawsze jest na kogo zwalić winę.
  • Facet komiks. Niewiele mówi. Przekaz słowny jest oszczędny Tak. Nie. Było dobre. Jestem zmęczony. Masz dziś ochotę na seks? Dominuje mina twardziela, albo ponuraka. A ty kobito zgaduj, co ta zastygnięta twarz ma ci do powiedzenia. Facet komiks zdecydowanie nie jest romantykiem.
  • Lekka książka, czyli facet na chwilę. Atrakcyjna okładka, szybko się czyta i jeden raz wystarczy. Dobry na wakacje, albo zaleczenie miłosnych ran.
  • Poradnik DIY, czyli mężczyzna, który woli żebyś wszystko zrobiła sama. Jak mu się to udaje? Ma dwa niezawodne sposoby. Po pierwsze bezradna mina. Działa szczególnie w początkowym etapie związku. Drugi sposób, „maniana”, czyli po naszemu „za chwilę, jutro i byle jak”. Ten sposób gwarantuje mężczyźnie sukces.
  • Romansidło z kiosku. Na początku cudowny. Wraz z rosnącą ilością miłosnych wyznań skopiowanych prosto z sieci prowadzi do niestrawności. Uwaga! Lubi być na utrzymaniu kobiety, bo to ona nosi spodnie w tym związku.
  • Bestseller, czyli facet, którego chcą wszystkie kobiety. Najczęściej kosztowny, rozrywany, wiele osób czyta i głośno o tym mówi. Jest się czym pochwalić, ale nie gwarantuje zadowolenia na dłuższą metę.
  • Powieść w kilku tomach, czyli legalny mąż. Czytasz. Czasem odkładasz na chwilę i znów czytasz.  Jeden tom lepszy, a drugi gorszy, ale się wciągnęłaś i jesteś zainteresowana co będzie dalej. Wariant spokojny, pod warunkiem, że przebrniesz przez gorsze części.

No i proszę 😀 Jaki wniosek? Zbyt dużo czytania i zbyt dużo wina razem skutkuje głupimi wpisami na blogu. Ale taki mamy teraz trend, że „przeczytam XX książek w XXXX roku” (tak, ja też popełniłam takie wyznanie). I co tu było robić?

Pozdrawiam Was w głupkowatym nastroju. Mocno wyturlana w śniegu. Najedzona domowej chałwy i nutelli. Po przepis na chałwę zapraszam już w kolejnym tygodniu! ♥♥♥

Barbara Lew

Share this Post

  • Basieńko, genialny tekst! 🙂
    Rozbawiłaś mnie, bo powiem Ci, że coś w tym wszytskim jest :p Mój Pan Mąż jest zdecydowanie powieścią, która wciąga z dnia na dzień! Ale powiem Ci, że początki tej powieści wcale mnie nie porywały, a teraz nie mogę się odkleić :p

    Ściskam mocno!

    • Gabrysiu, ja zauważyłam, że ci niepozorni i mało ekscytujący na początku są potem chyba bardzo bardzo … 🙂 Czytaj i ciesz się, że Twoja księga taka ciekawa 😀 Ściskam!

  • Świetny wpis XD Ale brakuje mi tutaj faceta typu „Autobiografia”, czyli ciągle nawija o sobie i swoim życiu. Cieszę się, że jeszcze na takiego nie wpadłam…
    Jeżeli lubi pani ciepłe i spokojne opowieści, to polecam pani „Anioła w kapeluszu” Moniki Szwai. Znajdzie pani tę książkę w naszej szkolnej bibliotece 😀

    • O Kamila! Dziękuję za kolejnego faceta do kolekcji 😀 „autobiografia” 😀 robi się biblioteka!

  • Rozbawil mnie Twoj wpis, ale cos w nim prawdy jest ;-).

    • 😀 nawet dużo 😀

  • Iwona Siekierska

    Fajne porównania 🙂 Gratuluję pomysłowości 🙂

    • Dziękuję Iwona 🙂 naprawdę tak mi się jakoś po winku pomyślało 😀

  • Hahaha! Świetny wpis 😉 Uśmiałam się. Ale w sumie, to cieszę się naprawdę że mam swoją powieść w kilku tomach 🙂

    • Taka powieść to spokojna i bardzo ekologiczna opcja 😀 Buziaki Monika!

  • jak Ty to robisz, wszystko się zgadza 😉

    • 😀 zabrakło kilku pozycji jednak 😀

  • Brakuje mi tu książki z działu zakazanego, którą wszyscy czytali, ale nikt się nie przyzna, no i białego kruka, którego szczęśliwym posiadaczem jestem ja 😛
    Jednak porównywanie facetów do książek wielce ryzykownym mi się jawi, bo ja lubię czytać kilka KSIĄŻEK jednocześnie… ale książek!

    • Magda ja bardzo liczyłam, że pojawią sie tu własne gatunki literackie, których nie wymieniłam 😀 i proszę! Kolejna dziewczyna mówi, że zapomniałam o białym kruku 🙂 ale dział zakazany nie przyszedł mi do głowy 😀 Natomiast co do równoczesnego czytania … Ta sama myśl przemknęłą mi przez głowę jak pisałam 🙂

    • Iwona Siekierska

      …”kilka książek jednocześnie” 😉 Ciekawe, co biały kruk na to? 🙂 Buziaki 🙂

      • 😀 może biały kruk jest cierpliwy? 😀

  • Ha ha ha wychodzi na to że od 30 lat jestem zaczytana w tej samej powieści, która zupełnie nieźle się czyta i wcale się nie znudziła. A że bywają rozdziały lepsze, gorsze …… No cóż zarówno w książkach jak i w życiu tak bywa.
    Pozdrawiam

    • To jeszcze dłużej niż ja czytasz 🙂 ja dopiero te 26 prawie … Ściskam 🙂 <3

  • No cóż, „nie czytam” mężczyzn, więc się nie powinienem wypowiadać 🙂 Ale jedynka, to mój szwagier, on zawsze wszystko wie 🙂

    • Hegemonie myślę, że mężczyzna może sie wypowiedzieć też na temat innych książek 😀

  • Marzena Kud

    Ale się uśmiałam:) zdecydowanie pij więcej wina, bo fajne te wpisy:) Od lat siedzę w moich tomiskach, więc już nie pamiętam innych książek;p

    • Marzena dzięki ;D ale nie mogę pić więcej wina, bo mój budżet i wątroba tego nie wytrzyma 😀

  • BTW, dostałam kiedyś od kogoś fajną radę to się podzielę: Pijesz, nie pisz! ( ale pytam czemu? Toż to nie samochód. Jeśli kogoś „zabiję” to tylko śmiechem) 😀 Pij Barbara pij, na zdrowie! 😀

  • Oj, przebrnę przez wszystkie części. W końcu Wadera jestem to dam radę 😀 a jak jeszcze smaczną nutellą karmią, to można machnąć na resztę łapką 😀

    • No jesteś Wadera i to do tego energiczna bardzo 😀 dzisiaj w tej chwili karmią domową chińszczyzną 😀 ale ostrą zrobili!!!

    • Babownia.pl po takiej ostrawej, to dopiero energia rozpiera haha. Pilnuj, dostępu do kranu 😀

  • Ten Twój nastrój, bardzo mi się podoba 🙂 i znalazłam tam swojego mężczyznę 😉

    • Aniu jestem ciekawa, który to 😀

    • Babownia.pl Jak przyjedziesz na narty to powiem który 😉 Buziak

    • Anna Studniowska 😀

  • 🙂 mam Powieść w kilku tomach, plus Facet komiks. A co facetów tak ogólnie to też mam już swoje zdanie 🙂

    • Czyli u Ciebie też typ mieszany 🙂 mój był komiks, ale mu minęło 😀

  • Napój wspomagacz kreatywności 😉

    • A jak wytrawny to nawet dość zdrowy 🙂

  • Nie odnajduje się 😉

    • Kuba, może kobieta podpowie 😀 w końcu zresztą tutaj nie ma wszystkich typów. Wszak biblioteka jest ogromna!

  • No więc po kolei
    nr 1 – Nigdy nie miałam cierpliwości do poradników. W ogóle nie słuchają…
    nr 2 – Jak byłam młodziutka (nie napiszę młoda, bo taka ciągle jestem :D), tacy mnie pociągali. Wydawało mi się, że kryją jakąś tajemnicę, a ja miałam przebić się przez mur i ją odgadnąć. Kiedy babci przedstawiłam jednego takiego na serio, powiedziała mi potem starą lasowiacką mądrość „Chłop niemowny i kot niełowny jedną chodzą drogą”. Kilka lat minęło zanim to zrozumiałam.
    nr 3 – O wakacyjnych romansach nie warto pisać. Chyba nawet nie warto czytać 😉
    nr 4 – Ten model znam bardzo dobrze, tyle że z małą korektą. Perfekcjonista, który nie widzi potrzeby, żeby coś robić, zawsze samo się robi, ale przyparty do muru potrafi najlepiej.
    nr 5 – Takiego egzemplarza(u) nie trafiłam ;D
    nr 6 – nie przepadam za książkami z wypożyczalni. Zbyt wiele łap je macało 😉
    nr 7 – W tego rodzaju książkach najbardziej nie lubię tego, że czasem czyta się bezmyślnie, z przyzwyczajenia i nagle człowiek się orientuje, że to jakaś obca książka, nie wiadomo o co chodzi… I nawet nie wie, czy jest w połowie, czy na końcu… 😀

    Może powinnam napić się wina, żeby to sobie przemyśleć, bo jakoś nie widzę w tym zestawieniu białego kruka… 🙂

    P.S. Twój system do weryfikacji zadaje podstępne pytania. Bardziej na logikę niż matematykę. Obawiam się, że część komentarzy nigdy tu nie trafia, choć są napisane 😀

    • Uwaga przy numerze 4 bardzo trafna!!! rzeczywiście przyparty do muru robi świetnie, ale to przypieranie … 😀 Białego kruka nie ma bo ja go po winie nie widziałam 😀 ale myslę, że Ty masz takiego obok siebie i od razu bez wina o nim pomyślałaś 😀
      A mój system weryfikacji … Nameczyłam się z jakimś, bo na własnej stronce najlepiej mieć Disqus, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać. Z drugiej strony spam mnie zasypywał i nie było wyjścia. Musiałam zainstalować coś w miarę szczelnego. Ma wadę. Jest złośliwe szczególnie od czasu do czasu 🙁

  • Aga

    Cudowne:))) Basiu, zdecydowanie powinnaś pić wino, służy literacko;-)))) czy Twój mąż , jak mój, plasuje się w powieści w kilku tomach ciągle pisanych zresztą? I wiesz, ja tego wpisu nie uważam za seksistowski. Każdy, kto ma dystans do siebie nigdy by go tak nie odebrał. Ten wpis jest przede wszystkim bardzo życiowy:))) niech żyje czerwone wino i poczucie humoru<3

    • Aga Ty już wiesz, że mój mąż sie troche obraził, ale jeszcze zanim przeczytał 🙂 Teraz już nic nie mówi 😀

  • Może i coś w tym jest… 🙂 🙂 🙂

  • Tak Ula 😀 i to wino!

  • MKA

    Twoja alegoryczność bardzo mi się podoba, odnajduję tu facetów, których znam i nawet z jednym jestem już ohohohooo i jeszcze dłużej i to już jest saga na wyczerpanym papierze! Wpadaj częściej w głupkowaty nastrój i pisz, pisz Basiu 🙂

    • 😀 Saga powiadasz? 😀 Liczę na to, że też moja saga będzie kwitła coraz mocniej Madziu 🙂 Buziaki!

  • Basiu fajnie, że udało Ci się wpaść w głupkowaty nastrój. Czasami trzeba!
    A i czytać trzeba, można też zmienić rodzaj literatury, choć w tym przypadku to trochę trudniejsze niż przy zwykłych książkach :)Trafiłaś w sedno.
    Czasami zdarza się też pan, który z każdej z 7 wersji coś ma 😉 Albo tyle tych stron już jest w tej książce, że ja dawno się pogubiłam <3

    • Oj Ula myslę, że lepiej nie zmieniać 😉 zmiany są dobre, ale w tym przypadku, jeśli nas nie zmusza życie trzeba trwać dzielnie i sie wspierać, prawda? Choć tak jak napisałam … czasem bywa trudno. I masz racje, że czasem jest po trochu wszystkiego 🙂

  • Ania

    Jakie to prawdziwe Chyba potrzebuje i wina i nutelli. Pozdrawiam i oby głupkowaty nastrój się utrzymał!

    • Wino i nutella domowa to chyba najlepsi przyjaciele kobiety po 40ce 😀 Pozdrawiam Aniu <3

  • Przy red wine i „Czekoladzie” -lekkość 😉 wpisu jest zrozumiała ;)Nie wiem tylko co czytasz ?

    • Lżejsze skończyłam a została mi teraz cięższa fachowa artyleria 😉 mam dostać od Uli z biblioteki druga część „Nakarmić wilki” 🙂

  • A co czytasz dobrego? Ja mogę polecić Agnieszki Opolskiej „Anna May”

    • Dzięki i dzięki za polecenie książki! Zabieram <3

  • Jak powieść. Ale niektóre rozdziały mogłabym pominąć, a do niektórych wrócić. 😀

  • Świetny wpis. 😀 Bo czy zawsze musi być poważnie? Ja mam powieść w kilku tomach czyli mąż choć w papierach niemąż. Ale to porównanie do powieści, ogólnie bardzo dobrej, choć z gorszymi rozdziałami, genialne.:-D Pozdrawiam (również wyturlana w śniegu ). I objedzona czekoladą. 🙂

    • Czyli Baśki się turlają w śniegu, są najedzone czekolady i czytają powieść w kilku tomach 🙂 Buziaki <3

  • Wieczorkiem przeczytam, ale zgaduję że nie mówimy o opasłym tomisku? 😉

    • 😀 😀 😀 tomisku, ale nie opasłym 😀 drobny druk i cienki papier 😀