DZISIEJSZA MŁODZIEŻ

In Babskie Rodzicielstwo, Życie Po Babsku by Basia2 Comments

Ha! Znów los mi pokazał, że opinie o przewadze dawnego wychowania i kultury ludzi w średnim i starszym wieku nad „dzisiejszą młodzieżą” to bujda na resorach. Zawsze byli, są i będą ludzie mniej i bardziej wychowani, lecz chyba nie o wychowanie tylko chodzi, ale o zwyczajną ludzką empatię, chęć pomocy i dzielenia się nie tylko tym co mamy, ale naszym czasem i zainteresowaniem dla drugiego człowieka.

Moje rozważania  nie będą zbyt długie, ale muszę się tym z Wami podzielić. Otóż, mój synek miał bardzo niedawno (jeszcze się goi) wypadek na skateparku i wyglądało to bardzo groźnie. Mnóstwo krwi tryskającej z nosa i buzi, porozcinana warga. Później szpital, rentgen, laryngolog, stomatolog, Cała armia w białych fartuchach. Rzecz jednak w tym, że zanim zawiozłam nieszczęsnego delikwenta do szpitala, musiałam opanować samodzielnie sytuację na miejscu wypadku. Wiecie kto do mnie podbiegł, pomyślał co dalej zrobić i dokąd pojechać z dzieckiem, pomógł mi zawlec nieszczęśnika i jego sprzęt do samochodu? Mali chłopcy. A siedzący na ławeczkach panowie przyglądali się nam bez poruszenia.

To już drugi raz w moim życiu kiedy młodzież wsparła mnie w krytycznej sytuacji, a dorośli nie udzielili pomocy. Kiedyś, 13 lat wcześniej, byli to młodzi ludzie w wieku licealnym, a dziecięca katastrofa jeszcze groźniejsza.

Wiecie, że jestem nauczycielką i lubię, oj tam lubię, ja bardzo lubię wszystkich moich uczniów za ich świeżość, zdziwienie światem, tą ich „niedorosłość” i szczerość w sprawach najważniejszych. Chciałabym i tego im życzę, aby pozostali tacy na zawsze i nigdy nie zmienili się w panie i panów, którzy beznamiętnie spoglądają na zakrwawione dziecko i przerażoną matkę, która dźwiga je do samochodu.

podpis

Share this Post

  • Ich zachowanie było moim zdaniem nieodpowiedzialne. Wydaje mi się, że chociaż część dorosłych powinna postawić się w pani sytuacji i zareagować. O tyle dobrze, że rany zaczynają się goić 😀

    • Kamila dzięki, że wpadłaś do Babowni 🙂 tamte rany sie zagoiły, a teraz niestety obojczyk jest na świeżo złamany. A co do młodzieży to nie dam starszym ludziom złego słowa powiedzieć, bo widzę, że to nie kwestia wieku, pokolenia, lecz wrodzonej odpowiedzialności i umiejętności współczucia.