JESTEŚ TYM CO JEŻ, czyli SZYBKI WPIS Z ZIELONĄ MUFINĄ W TLE

In Mama Weganki Gotuje by Basia6 Comments

Nie bardzo pasuje się sobie przyglądać i zastanawiać nad swoim bytem, gdy się jest 4….+. Bo ani ja poetka, ani młoda łania, co to jeszcze poszukuje swojego królewicza. Nie dla mnie zakon, ani też porywy młodości w dyskotece, na żaglówce, czy choćby grzybobraniu, u boku świeżo zakochanego faceta, który zbiera spod nóg wszystkie kolce i patyki, a podkłada w ich miejsce grzyby, ku chwale romantycznej miłości.

Włos już nie ten, oponka nie pozwala utonąć, a wieczorem najlepiej smakuje kieliszek dobrego wina, koc i kominek.

Nie przystoi mi ta jesienna zaduma, której się poddałam. A skłonił mnie do tej chwili refleksji prezent, który dostałam od moich najdoroślejszych uczniów, czyli maturzystów matematyczno-fizycznych.

Te ścisłe, konkretne i zdecydowane umysły podarowały mi przepiękny przepiśnik na babowniowe wypociny kulinarne. Wielce mnie tym wzruszyły i uradowały, aż poleciałam w te pędy pokazywać wszystkim moim koleżankom spersonalizowany dar, z moim imieniem na pierwszej stronie. I tytułem, który kazał mi, już w domu, przystanąć na chwilę i spojrzeć na siebie z surową miłością. Jesteś tym co jeż.

Nie wiem, czy pamiętacie starą rosyjską bajkę o jeżyku, który chciał zmienić swoje „futerko”. Żadne z nich, ani piękne, ani groźne, nie zastąpiło jego własnego kolczastego „ubranka”. Tak to już jest, że trzeba pokochać naszą zewnętrzną skórę i wnętrze, które wcale nie musi nam się bardzo podobać. Pogodzić się z tym, że … futerka nie da się zmienić, bo jeśli jesteśmy mięciutcy, nie wyrosną nam kły i pazury 🙂 Nie zmienimy się w rasowe drapieżniki.

Możemy jednak zmieniać te wszystkie małe rzeczy, bo właśnie z drobiazgów składamy piękną codzienność. Posłodzić siebie i swoje życie mufinką, upieczoną i zjedzoną z przyjaciółmi. Troszkę polukrować codzienność kolejnym kubkiem kawy z kimś dobrym obok nas.

A zielone mufiny? To dowód na to, że choć nie zmienię futerka, mogę zmieniać drobne sprawy i życie robi się coraz lepsze. No cóż, pora się przyznać. Nienawidziłam kokosu, a teraz szaleję za tymi zielonymi PYCHOTAMI.

Nie śmiem kopiować cudzego przepisu, więc zaglądajcie do Wszystko jest w głowieZIELONYCH MUFINEK BOUNTY. I pieczcie bo:

  • pyszne
  • szybkie
  • łatwe
  • piękne
  • i dobre jak Shrek 🙂

SMACZNEGO  i CIUMASY WEEKENDOWE 

♥♥♥

Barbara Lew

Share this Post

  • Bajkę o jeżyku pamiętam. Mądra była i inna, i dała się przez to zapamiętać. Jesteśmy sobą, czy tego chcemy czy nie. Ale czemu nie zmienić by tych małych cząstek, z których się składamy? Trzeba je tylko dostrzec, przemyśleć i… trochę się może zmienimy w stroną która chcemy 🙂
    A i u mnie coraz więcej zielonego na talerzu, choć kokos kochałam od zawsze 😉

    • Oj u mnie tez została w pamięci na dobre i niedawno do niej wróciłam 🙂 Mądra i z przesłaniem. Ula, widzę, że obie zieleniejemy 😀

  • Nieczęsto się zdarza, aby uczniowie aż tak dobrze trafili w gusta nauczycielki 🙂

    • Wiedzą o blogu, wiedzą o gotowaniu 😀 i myślę, że dobrze wiedzieli co robią Dawid 😀

  • Tak właśnie, możemy zmienić i zmieniać te drobiazgi, żeby codzienność stała się bardziej widoczna<3
    Brakuje mi Twoich mądrości, choć te kulinarne też niezmiernie cenię:*
    Pięknego weekendu, Basiu<3

    • Oj te moje mądrości przepadły w wirze życia i konieczności. Jakoś tak blog też zwolnił mocno ostatnio, ale mam nadzieję na obudzenie moich witalnych razem z jesiennym słońcem. Niestety doba nie chce się rozciągnąć razem z moimi chęciami 🙂 Pięknej niedzieli Aga <3