WIOSENNA ZUPA Z ZIELONYCH SZPARAGÓW

In Mama Weganki Gotuje by Basia18 Comments

Wiosna, zielone szparagi i zupa ze szparagów. Wiele razy o tym myślałam, ale zawsze wydawało mi się, że jak te szparagi takie wykwintne, to może raczej nie dla mnie. Mój ostatni weekend w Kazimierzu przekonał mnie, że lubię i chcę ugotować zupę ze szparagów. A cytat na dzisiaj?

„Co los zrządził, tym człowiek musi zarządzić” 

Skorzystałam z cudzej mądrości, czyli Jamiego Olivera, lecz pozbyłam się „nieroślinnych” składników. Myślę jednak, że ta zupa z jajeczkiem jest bardziej niż dobra.

SKŁADNIKI

  • pęczek (40-50 dkg) zielonych szparagów (odłamujemy zdrewniałe końce)
  • 2 posiekane cebulki
  • 2 lub 3 laseczki selera naciowego oczyszczone z twardych włókien
  • 1 por umyty i pokrojony w cienkie „piórka” (biała część)
  • oliwa, olej lub (jeśli akceptujecie) masło klarowane
  • bulion warzywny
  • sól himalajska
  • czarny pieprz
  • pieczywo na grzanki

GOTUJEMY

Rozgrzewamy oliwę lub olej. Dodajemy pokrojonego pora i cebulkę. Oczyszczony seler kroimy na kawałki i dodajemy do pora i cebulki. Dusimy wszystko razem tak, by warzywa zmiękły, lecz się nie przyrumieniły.

Zalewamy wszystko ok. litrem przygotowanego bulionu (ja bulion dodałam ostrożnie, tak żeby na końcu uzyskać dość kremową konsystencję) i gotujemy na malutkim ogniu. Odcinamy główki szparagów, a resztę kroimy, wrzucamy do wywaru i warzyw i razem gotujemy przez ok. 15 minut.

Kiedy warzywa są już miękkie, wszystko „rozbijamy” blenderem na krem i doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie możemy dodać bulionu jeśli zupa jest zbyt gęsta.

Na końcu dodajemy główki szparagów i jeszcze gotujemy całość kilka minut na malutkim ogniu, aż główki zmiękną. Trzeba pilnować, żeby zupa się nie przypaliła, bo jest gęsta 🙂

Ja do zupy zrobiłam grzanki z bułki polanej olejem i przyprawione przyprawą do masła czosnkowego. Grzanki dodały całości wigoru 🙂

Zupa jest łatwa, delikatna i bardzo smaczna.

SMACZNEGO

 

zupa z zielonych szparagów

Barbara Lew

Jeśli zainteresowało Cię coś w tym wpisie, podziel się tym ze mną, proszę 🙂 bloger też człowiek i lubi pogadać 🙂 Jeżeli uważasz, że ten wpis jest przydatny, pchnij go dalej, będzie mi miło! 🙂

Share this Post

  • Szparagi, oj lubię, ale zazwyczaj jadam wyłącznie gotowane, może czas to zmienić:)

    • Smaczniutkiej zupki życzę 🙂

  • Basiu ja kocham szparagi! Uwielbiam we wszystkich postaciach, jednak jak mam je już przyrządzać to zawsze jakoś „szkoda” mi na zupę 😉 i często ostatecznie robię tradycyjnie lekko podgotowane al dente, potem podsmażone na maśle z dodatkiem bułki tartej… coś wspaniałego. Ten krem mnie zaciekawił, bo ja do tej pory zupy robiłam tylko z białych szparagów… Na 100% wypróbuję 🙂

    • Agnieszko gotuj gotuj, a jak lubisz to zrób z krewetkami 🙂 wiem, że dobre, choć ja niestety z krewetek nie korzystam 🙂 A widzisz, ja nie robiłam z białych. Muszę spróbować 🙂 Czyli mam inspirację na weekend 🙂 DZIĘKUJĘ!!!

  • Szparagów nie lubię ale kiedyś jadłam zupę i była przepyszna! Także dziękuję za inspiracje 🙂

  • Nigdy nie próbowałam szparagów, ale nabieram na nie coraz więcej ochoty może przekonam tą zupą mojego męża do szparagów

  • Daria

    Moje ulubione! Teraz w sezonie – kusi mnie zupa i chyba dzisiaj bedzie 😉 Takze klikam zerkac na Twoja propozycje Basienko! Sciskam, Daria xxx

    • Babownia.pl

      Daria taka moja nie moja Daria ta zupka, ale musiałam w końcu zabrać się za te szparagi XD

  • MKa

    Szparagi, szparagi, szparaaagi…robię teraz wszystko ze szparagami: omlety, grilowane piersi z kurczaka, gotowane z cytryną i podane z sosem maślanym…ale zupa, to jest inny sposób ich podania i tu wykorzystam Twój przepis. I jeszcze nawiążę do prześladującego Cię tematu: przy gotowaniu przychodzą mi do głowy dobre pomysły, mam czas dla siebie, robię coś dla bliskich i myślę o tym jak postąpić w przyszłości…każdy ma takie problemowe chwile. Wszystko łączy się w całość: nie odłożymy naszych trudnych spraw na bok i w tym czasie pogotujemy, a potem wrócimy do problemów … Życie na szczęście wszystko weryfikuje i podpowiada nam, co jest w nim najważniejsze. Gotuj, myśl i zwyciężaj!

    • Cześć Madziu 🙂 jakoś tym razem , choć bywały już trudne chwile, wolniej się „ogarniam”. Mam jednak nadzieję, że to nastąpi, bo przecież to nie koniec świata 🙂 zrobił mi się jeszcze dodatkowy psikus i to prawdziwy psikus, ale uciążliwy i muszę się z nim rozprawić 🙂 Gotuję wolniej i włączyłam opcję „slow motion”, żeby się nie zagonić na dobre. Zupka jest dobra i łatwa 🙂 A ja przesiaduję w ogrodzie i zbudowałam sobie zielnik ze starych gratów 🙂 jestem dumna!!!

  • Nigdy nie gotowałam niczego ze szparagów. Twój przepis wydaje się łatwy i bardzo smaczny. Taka zupa to może być dobry pomysł na rozpoczęcie kulinarnej przygody ze szparagami 🙂

    • Sylwia, jest naprawdę łatwa 🙂 bardzo delikatna, jeśli lubisz takie zupy będzie w sam raz. Widziałam wersję z jajkiem w koszulce i też wygląda pięknie 🙂

  • Wspaniały przepis! A co do samych szparagów i ich wykwintności to kiedyś miała to samo podejście 😀
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Z tymi szparagami to jest tak legendarnie, że się ich troszkę obawiamy 🙂 a to nic strasznego, prawda? Pozdrawiam cieplutko 🙂

  • Nigdy nie jadłam zupy ze szparagów, A to wygląda że jest super pomysł. A w Kazimierzu Dolnym dawno nie byłam, obudziłaś wspomnienia. Spokojnej niedzieli 🙂

    • Zrób Ula 🙂 ja tak jak napisałam też byłam na bakier z pomysłem na szparagi, ale się przekonałam, że pora zmajstrować zupkę i oto ona 🙂 Pozdrawiam cieplutko <3

  • Aga

    Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej i pewne sprawy i myśli zdążyły Ci się poukładać…
    Szparagi zielone to ja love:)

    • Ja wiem, że Ty lubisz 🙂 a w głowie tak szybko się nie poukłada 🙂 ale czas…czas jest potrzebny 🙂