ŚNIADANIOWE ROŚLINNE CIASTKA Z ZIARNAMI-WEGAŃSKA CUKIERNIA

In Mama Weganki Gotuje by Basia2 Comments

Śniadaniowe roślinne ciastka z ziarnami są proste i pożywne. Nazwałam je tak, ponieważ można je sobie zjeść zamiast porannego musli. Dobre do herbatki i kawy. Ciastka są łatwe i ekspresowe jak lubię, a także mają bardzo mało cukru, Idealne do bezgrzesznego pochrupania. W 100% wegańskie.

POTRZEBNE SKŁADNIKI

szklanka płatków kukurydzianych (delikatnie kruszymy w dłoniach, ale nie drobno, mają nam chrupać w ciastkach)
szklanka mąki
pół łyżeczki proszku
pół szklanki posiekanych orzechów włoskich
 1/2 szklanki słonecznika (można delikatnie podprażyć)
 1/4 szklanki rodzynek, albo żurawiny wg upodobania (tych bez konserwantów)
 troszkę cukru z wanilią (opcja)
 2 płaskie łyżki słodzidła- u mnie syrop daktylowy, ale może być klonowy, brązowy cukier, miód (jeśli używacie)
 1/2 szklanki roztopionego oleju kokosowego
 ok. 1/3 szklanki (4 łyżki) mleka sojowego zmieszanego z łyżeczką octu winnego

PIECZEMY

  • Mieszamy mleko z octem, żeby zgęstniało.
  • W misce mieszamy sypkie składniki z bakaliami.
  • Roztapiamy olej i rozprowadzamy w nim słodzidło i zgęstniałe mleko
  • Łączymy produkty mokre z suchymi (mieszamy łyżką)
  • Gdyby ciasto było zbyt suche można dodać odrobinkę mleka (a tak się może zdarzyć, jeśli użyjemy cukru zamiast syropów)
  • Formujemy kulki i rozpłaszczamy na grube „placki” na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ja robię ciastka dość duże
  • Pieczemy w 180 stopniach, ok 25 minut, ale wszystko zależy od naszego piekarnika  Trzeba zaglądać do ciasteczek.

I to byłoby na tyle, bo prostota i zwyczajność śniadaniowych ciastek nie zachęca do rozpływania się nad nimi dłużej 😀

Spróbujcie jednak je upiec, a zobaczycie, że śniadanko pierwsze i drugie urozmaici się przyjemnie 

Ciumaski i pięknego tygodnia Wam życzę ♥♥♥

Barbara Lew

Share this Post

  • Evi

    Kto by kiedyś, w latach dajmy na to 80-tych czy 90-tych pomyślał, że jest coś takiego jak zdrowe ciastka. Ciastka to ciastka! 🙂 Mają być słodkie!
    Uwielbiam takie alternatywy. Mojemu czterolatkowi też wolę zdecydowanie dać do chrupania coś takiego niż sklepowe batoniki.

    Pozdrawiam Cię, Basiu, serdecznie. Słodkiego weekendu! 🙂

    • Ewa, weekend był przede wszystkim trochę wolniejszy niż zawsze, ale mój motorek się trochę zbuntował i pompka też 😉 A zdrowe ciastka … No pewnie marchewka zdrowsza, ale sama wiesz … Ta miłość do wypieków i eksperymentów w kuchni 🙂 Ściskam Cię już „poweekendowo”! Ciumasy!!!