SMAROWIDŁO

SMAROWIDŁO Z BIAŁEJ FASOLI ZE ŚLIWKAMI :)

In Mama Weganki Gotuje by Basia17 Comments

Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło. 

Początek tygodnia i wpis kulinarny. Postanowiłam, że od dzisiaj wraz z wpisem kulinarnym będzie pojawiać się zawsze jeden cytat. Czasem mądry, czasem niemądry, ale taki, który jest w jakiś sposób aktualny. Dla mnie, lub otaczającej mnie i nas rzeczywistości. Dzisiaj tak właśnie wyszło ze zdjęciem smarowidła z fasoli 🙂 Fotka dużo gorsza, niż w realu.  A tu proszę, cytat z „Kubusia Puchatka”, podsumował to optymistycznie INACZEJ NIŻ MYŚLAŁAM, ALE ZAWSZE WYSZŁO 🙂

Smarowidło fasolowe

Smarowidło z fasoli, to już klasyka. Pewnie by go tutaj nie było, gdyby nie zmotywowała mnie do tego wpisu pewna dziewczyna, pytaniem o smarowidła do chleba na Babowni 🙂 Ja je lubię, Weganka lubi i jest to roślinna alternatywa dla miękkich pasztetów, czy też smalczyków, którą można też zajadać prosto ze słoika.

SKŁADNIKI

  • 2 szklanki ugotowanej białej fasoli (fasolę namoczyłam na noc, odlałam wodę i ugotowałam w świeżej)
  • szklanka miękkich suszonych śliwek, dobrze namoczonych
  • 1,5 cebuli, pokrojonej w kosteczkę, uduszonej w oleju na złoto
  • ok. 1/2 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka soli (można wg własnego smaku)
  • 1 łyżeczka smacznego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżeczka przyprawy do potraw z fasoli

ROBIMY SMAROWIDŁO

Fasolę, 2/3 śliwek, cebulę i olej „blenduję” blenderem ręcznym na dość gładką masę. Dodaję przyprawy i jeszcze wszystko łączę przy użyciu blendera. Nabieram trochę masy, dodaję resztę śliwek i krótko rozbijam blenderem, ale tak, żeby zostały widoczne kawałeczki śliwek. Mieszam wszystko na koniec bardzo dokładnie razem, przy pomocy łyżki. Nakładam do ładnych słoików i wsadzam do lodówki, żeby się „przegryzło”.

SMACZNEGO 🙂

SMAROWIDŁO Z BIAŁEJ FASOLI

Barbara Lew

 

 

Jeśli zainteresowało Cię coś w tym wpisie, podziel się tym ze mną, proszę 🙂 bloger też człowiek i lubi pogadać 🙂 Jeżeli uważasz, że ten wpis jest przydatny, pchnij go dalej, będzie mi miło! 🙂

Share this Post

 

  • FAJNA stronka 🙂 na pewno zrobie sobie 🙂

    • Dziękuję i zapraszam cześciej 🙂

  • Śliwek w paście fasolowej to jeszcze u mnie nie było. Z przyjemnością skorzystam z propozycji. Ściskam Basiu xxx

    • Śliwki śliwki są pyszniutkie 🙂 Daria, ja mam od Ciebie gruszkę, a Ty masz śliwki 🙂 BUZIAKI <3

  • Ciekawe połączenie fasoli ze śliwkami, nigdy nie próbowałam, chociaż nie ukrywam, że chętnie bym skosztowała :).

    • Jewgienia spróbuj 🙂 jest fajne i trochę alternatywne dla mięska 🙂 buziaki!

  • Babownia.pl

    Agnieszka Satuńska dziękuję 🙂 <3 a smarowidło jest dość słodkie i bardziej jak miekki pasztecik, a nie smalczyk 🙂

  • Uwielbiam, choć do tej pory robiłam tylko z jabłkiem. A nie za dużo tych śliwek cała szklanka?

    • Jest dużo 🙂 troszkę pod nasz gust 🙂 smarowidło jest słodkawe. Ale to kwestia gustu, bo np. te Jadłonomii mają dużo przypraw. A ja czasami wolę takie dziewicze, za to śliwek więcej. Dlatego nawet nie nazywam go smalcem z fasoli, bo jest raczej jak taki miękki pasztecik 🙂 Buziaki!

  • Od czasy do czasu bardzo lubię przygotowywać jakieś ciekawe w smaku smarowidła, w szczególności z dodatkiem orzechów 🙂

    • O widzisz. Z orzechami muszę zrobić, bo ostatnimi czasy u mnie z nowych smaków pojawiło się pesto roślinne, ale z migdałami, lub słonecznikiem 🙂

  • Robiłam podobne z jabłkiem 🙂 Nawet Pan Mąż zjadł, choć jest wybitnie antywegański 🙂

    • Cześć Zuzia 🙂 ja tez robię z jabłkiem czasami i u mnie z Panem Mężem reguła jest dokładnie taka sama 🙂 lepiej nie nazywać tego „wegańskim” 🙂

  • Agnieszka

    Inspirujesz:)

    • Babownia.pl

      =D cieszę się. Długi dzień w pracy, ale buzia mi się cieszy 🙂

  • U mnie mówimy na Twoje mazidło smalec. Często nabieramy znajomych, że jest zwykły, po prostu wieprzowy. Już od świąt chodzi za mną, żeby go zrobić. Chyba mnie namówiłaś. Polecam wszystkim którzy nie próbowali 🙂

    • Ja też czasem mówię „smalec”, ale jakoś smalec to smalec i jeszcze mój mąż ze mnie szydzi 🙂 buziaki Ula!