ROŚLINNE BROWNIE Z ORZECHAMI, OWOCAMI I SKÓRKĄ POMARAŃCZOWĄ

In Mama Weganki Gotuje by Basia15 Comments

Uważam, że nadszedł już czas brownie 🙂 Listopad, ciemno, zimno i wietrznie. Należy więc zrobić sobie kawę, albo dobrą herbatkę. Wcześniej upiec łatwy, ekspresowy, kaloryczny i ROZWESELAJĄCY wypiek domowy 😀 Czyli brownie, albo jeśli lubimy język polski BRĄZOWIACZKA, czy też CZEKOLADOWCA. Dzisiejszy placek BROWNIE/ BRĄZOWIACZEK/CZEKOLADOWIEC jest pyszny. Mocno czekoladowy. Pełen dobroci pod postacią orzechów i suszonych owoców. oraz skórki pomarańczowej. Powstał po obejrzeniu Jamiego Olivera i jego szybkiego brownie, lecz jest w pełni wegański, choć pewnie równie słodki i kaloryczny jak oryginał Jamiego 😀 Inspiracja to przede wszystkim suszone wiśnie (omnomnom) i tarta skórka z pomarańczy. Zapraszam do grzesznego roślinnego pieczenia 😀

POTRZEBNE SKŁADNIKI

  • 1 szklanka mąki orkiszowej, lub pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 2/3 szklanki brązowego cukru trzcinowego
  • 5 płaskich łyżek oleju kokosowego, po rozpuszczeniu wychodzi pół szklanki
  • 1 szklanka (200 ml) mleka roślinnego zmieszanego z łyżeczką octu winnego
  • 15 dkg czekolady do gotowania (ja użyłam czekolady Wawel, ale widziałam też taką w Lidlu), do tego dodajemy 3 łyżki wody i łyżeczkę oleju kokosowego
  • po 3 łyżki: dobrych rodzynek, suszonych wiśni/żurawiny, posiekanych orzechów włoskich/pecan
  • 1 łyżka skórki startej drobno z (bio) pomarańczy
  •  opcjonalnie pełna łyżka powidła śliwkowego*

PIECZEMY

  • suszone owoce zalewamy na ok. 5 minut gorącą wodą i po tym czasie zostawiamy na sitku do osączenia
  • siekamy orzechy
  • rozgrzewamy piekarnik do 180°C
  • do malaksera wrzucamy sypkie składniki: mąkę, cukier, kakao, sodę i miksujemy kilkanaście sekund do połączenia
  • odmierzamy mleko, dolewamy ocet winny (u mnie jabłkowy) i odstawiamy na 5 ok. minut
  • do małego garnka odmierzamy olej kokosowy i tylko rozpuszczamy na malutkim ogniu, sprawdzamy miarką, czy mamy pół szklanki oleju (100 ml)
  • do małego garnka wrzucamy połamaną ciemną czekoladę do gotowania, wlewamy ok. 3 łyżki ZIMNEJ wody, dodajemy łyżeczkę oleju kokosowego i podgrzewamy na malutkim ogniu od czasu do czasu mieszając łyżką do rozpuszczenia i połączenia składników na gładką masę
  • gdy czekolada się rozpuszcza przygotowujemy prostokątnę foremkę na brownie i wykładamy ją papierem do pieczenia
  • do sypkich składników dolewamy olej, a potem mleko z octem i miksujemy BARDZO KRÓTKO do połączenia
  • na końcu dodajemy rozpuszczoną czekoladę (nie studzimy jej) i znów krótko miksujemy całość
  • jeśli chcemy dodać powidło dodajemy je wraz z czekoladą
  • wylewamy gładką czekoladową masę do formy
  • posypujemy odcedzonymi owocami, posiekanymi orzechami i na końcu startą  skórką z pomarańczy
  • pieczemy około 45 minut w nagrzanym piekarniku
  • po upieczeniu pozwalamy ciastu „poleżakować” w formie przez ok. 20 minut, zanim je wyjmiemy

KILKA WSKAZÓWEK 🙂

  • owoce zalewamy wrzątkiem na chwilę, żeby zmiękły, nabrały wilgoci i później nie wyschły bardzo w piekarniku
  • można użyć suszonych wiśni, lub żurawiny, robiłam różne wersje i obie pyszne
  • starta skórka pomarańczowa podkręca smak
  • myślę, że zwykła ciemna czekolada 70% lub więcej też się sprawdzi, ale nie próbowałam jej w tym przepisie, natomiast sposób na jej rozpuszczanie jest niezawodny i łatwy
  • bez powidła ciasto jest bardziej kruche, z powidłem jest miększe i bardziej wilgotne
  • najlepsze po wystudzeniu, a jeszcze pyszniejsze kolejnego dnia 🙂

To jedno z najsmaczniejszych ciast z mojej kuchni 🙂 bardzo czekoladowe i mocno bakaliowe. Weekendowa rozpusta 😀

Pięknego weekendu! Ciumaski ♥♥♥

Barbara Lew

Share this Post

  • Jud

    Myślałam, że jeszcze z dodatkiem buraka, bo kolor taki głęboki i lekko buraczkowy 🙂 Bardzo fajny pomysł 🙂

  • Uwielbiam brownie. I fajnie, że jest tyle przepisów na to ciasto w zdrowszej formie niż tradycyjna. W tym tygodniu pierwszy raz robiłam brownie z kaszy jaglanej. Wyszło pysznie 🙂 Teraz pora na wypróbowanie innych przepisów 🙂

  • Ja też uważam, że przyszedł czas na brownie. To jedno z moich ulubionych ciast. Może dlatego, że zawsze wychodzi? 😉

    • O tak 😀 ono zawsze wychodzi, bo brownie to taki troche planowany zakalec 😀 więc nawet jak nie wyjdzie, to możemy udawać, że wyszło!

  • Takie brownie to jest coś! W dodatku super składniki. Nie odmówiłabym <3 Muszę sobie takie przygotować

    • Ty brownie, a ja Twoje orientalne smakołyki. Ten gulasz irański …. córko przybywaj, to ugotujemy 😀

  • o matko z córką… ja nie mogę takich zdjęć oglądać przed obiadem 😛 Super wygląda, a do tego jeszcze taki fajny, zdrowy przepis – wypróbuję 🙂

    • 😀 przepis nie do końca zdrowy niestety, bo ma sporo cukru, ale w przypadku brownie cukier wydaje sie koniecznością 😀 smacznego!

  • Zawsze brownie robię bez dodatków, ale wiśnie kuszą 😉

    • Ja robię różne wersje brownie 🙂 z wiśniami dopiero dwa razy.

  • To musi być dobre. Nigdy jeszcze nie jadłem brownie, ale chętnie spróbuję przy nadarzającej się tylko okazji 🙂

    • Jest dobre i jest łatwe 😀 można piec i zajadać, bo jesienne chłody to czas na brownie w sam raz 😀

  • Mnie się brownie trochę przejadło po tym jak rok temu na Boże Narodzenie w gazetce aldika podali przepis na szybkie do zrobienia ciasto (dokładnie to miały być ciastka wycinane foremką po upieczeniu, ale dla mnie za dużo niepotrzebnej roboty haha – w całości też git). Było co tydzień przez jakiś czas bo „bez roboty” – margarynę lub masło roztapia się z 250 g czekolady gorzkiej lub mlecznej, 4 całe jajca miksuje się z 200g cukru (taki kogel-mogel) i 100g mąki. Do jajec dodaje się roztopioną ciepłą czekoladomargarynę i do tego dorzuca się jeszcze 50g pokrojonej w kostkę czekolady, ja dodaję jeszcze z pół szklanki pokrojonych orzechów jakie są pod ręką. To do blachy (tortownica 21-25cm) i do piekarnika. Potem można popudrować cukrem. Polewałam też ubitą śmietaną z barwnikami i żelatyną i był extra tort do przedszkola 🙂
    Takie ciasto z dżemem lub/i owocami i sodą u nas w domu w PL nazywało się murzynek i też było dobre, wuzetka też jest na tej bazie i w sumie każda wariacja ciasta z czekoladą i kakao wydaje się dobra dla miłośnika czekolady xD Więc i Twoją też pewnie wypróbuję, a co 😛

    • 😀 murzynek jest troszkę inny u mnie. Brownie z natury ma być bardziej zakalcowate i kleiste, podczas gdy murzynek w moim domu był troszkę lepiej wyrośnięty 😀 moje brownie jest jak to zwykle bezjajcowe. W przypadku brownie nie robi to krzywdy wypiekowi, bo czy zakalec z natury, czy przez przypadek? Co za róznica 😀