PYSZNY SOS SPAGHETTI NA ZIMĘ- POMIDORY, CUKINIA I BAKŁAŻAN

In Mama Weganki Gotuje by Basia13 Comments

Pomidory jak zawsze w sierpniu oszalały 😀 Są jak epidemia. Robią się czerwone i nabrzmiałe wszystkie naraz i bum! Mamuśka Babownia musi opanować sytuację. W tym roku więc zbudowałam kuchnię w ogrodzie, pod łaskawym parasolem mojej dorodnej katalpy surmii. Wniosłam na ogrodowy stół kuchenkę elektryczną, sokowirówkę, blender, malakser i zrobiłam sosiki pomidorowe na zimę 🙂

Dzisiaj podrzucam sos do spaghetti z pieczoną cukinią i bakłażanem. Bardzo smaczny i gęsty sos, który możecie doprawić innymi dodatkami, ale sam też jest wystarczający i aromatyczny. Dzięki dodatkowi pieczonej cukinii i bakłażana sos jest aksamitny i wygląda, jakby był doprawiony śmietaną, choć są w nim same warzywka 🙂

SKŁADNIKI I PRZEPIS

  • ok. 8-9 litrów „pulpy” pomidorowej- Podaję ilość przecieru, ponieważ pomidory są bardzo różne. Ja swoją „pulpę” zrobiłam z własnych pomidorów malinowych. Najpierw przepuściłam je przez sokowirówkę, a pozostałe resztki przetarłam przez grube sito, żeby uzyskać jak najwięcej miąższu. To najlepszy i najszybszy sposób do tej pory. Pobił rozgotowywanie i przecieranie. Przecier gotuję na niewielkim ogniu, żeby odparować jak najwięcej płynu i w tym czasie zabieram się za pozostałe warzywa.
  • 3 średnie cebule- Kroję je dość grubo i niedbale i duszę na złoto w oleju. Podduszone wrzucam do gotujących się pomidorów.
  • 3 nieduże cukinie i 1 średni bakłażan- Cukinię kroję w grube plastry. Bakłażana też, posypuję go solą, odkładam do zmięknięcia i przepłukuję. Wykładam warzywa na żaroodporną tackę, polewam oliwą, posypuję odrobiną pieprzu i soli i piekę w 200°C. Po upieczeniu ściągam z bakłażana skórkę. Wrzucam warzywa do blendera wraz z wytworzonym podczas pieczenia płynem i „blenduję” na gładko. Wrzucam je do sosu.
  • przeciskam przez praskę 3 duże ząbki czosnku
  • dodaję listki ze sporej gałązki oregano i 5-6 listków świeżej szałwii
  • dodaję dość sporo soli i pieprzu, według mojego gustu (tak tak 😀 trzeba spróbować, ale u mnie było ze dwie dobre łyżki soli i łyżka pieprzu)
  • dolewam ok. 1/2 szklanki dobrej oliwy
  • sos gotuję do zgęstnienia, wlewam do słoików i zakręcam wieczka, pasteryzuję na sucho w piekarniku, w 120°C, studzę odwrócone do góry dnem, a gdy słoiki przestygną i są ciepłe odwracam i  później staramy się nie zjeść sosu przed zimą 😀
  • z podanych składników wyszło mi 18 słoiczków

Spiżarnia już pełna pomidorowych smaków 🙂 W tym roku nie robię ketchupów, ale przypomnę jeszcze zeszłoroczny sosik barbecue z pomidorów z żurawiną, który jest naprawdę pikantny.

Zrobiłam też domowy sos pomidorowy według przepisu Ani z bloga Domologia Stosowana 🙂 Pycha! Sprawdził się rok temu i został ponownie upichcony pod katalpą 🙂

Ściskam i zapraszam do pomidorowych przepisów 🙂

Ciumaski ♥♥♥

Barbara Lew

Share this Post

  • Oooo z pieczonymi cukinią i bakłażanem jeszcze nie robiłam!

    Dzięki za inspirację 🙂

    • Warto spróbować Ola 🙂 Może akurat będzie smakował? 🙂 Pozdrawiam!

  • Basiu skradam sie do Ciebie i wykradam te sloiczki <3 Polaczenie pomidora i baklazania jest dla mnie wyborne!

    • Faktycznie Daria, kto jak kto, ale Ty jesteś ekspertką od bakłażana Kochana 🙂

  • Ale cudne przepisy! Muszę poszukać dojścia do tanich pomidorów, bo w tym roku jakoś tylko kwitły i nic z tego nie wyszło.

    • Chyba jeszcze trochę pomidorów jest w dobrej cenie 🙂 moje w tym roku kwitły i owocowały, ale walczę za to z zarazą. Na szczęście nie wszystkie krzaczki są porażone 🙂

  • Evi

    U nas w tym roku z pomidorami jakoś „nie pykło”. Aż mnie to dziwi… Ale co tam, i tak je jem w hurtowych ilościach :-).
    A sos przepyszniasty!

  • Mniami 🙂 Na zimę będzie jak znalazł. Dzięki za przepis

    • Naprawdę pyszny 🙂 smacznego!

  • Coś mi się wydaje, że po powrocie z wakacji zamknę się w kuchni i będę robić ten sos, sos bbq oraz, jak co roku, konfitury ze śliwek. Już nie mogę się doczekać 🙂 Dziękuję za ten przepis!

    • Kinga dodawaj sobie pieprz ostrożnie, okej? Nie wszyscy lubią tak pikantnie jak ja 🙂 Pomidory jak widzisz mam bardzo duże, więc lepiej użyć mniej pieprzu na początek i ewentualnie dodać więcej później 🙂 Kiedy sos wystygnie i się „przegryzie” jest o wiele delikatniejszy, bo gorący jest naprawdę „hot” 🙂 ale my bardzo lubimy w wersji hot 😀 Czekam na wrażenia i pozdrawiam cieplutko!!!

      • Też bardzo lubię pikantne sosy, ale skoro mówisz, żeby uważać z pieprzem, to tak zrobię. Lepiej powoli dodawać, niż zrujnować sobie smak na samym początku 🙂

        • 🙂 wszystko zależy od naszego gustu i smaku 🙂 Ania z Domologia Stosowana zrobiła ten sosik i potem na swojej stronie zrobiła o nim wpis, ale na początku zajęczała, że jest piekielnie ostry 😀 ale ja z założenia chciałam, żeby był taki „grilowy” 😀