NALEŚNIKOWY TORT WARZYWNY

In Mama Weganki Gotuje by Basia41 Comments

Około 15 lat temu, zupełnie niechcący, weszłam do miejsca, które serwowało roślinną kuchnię. Śpieszyłam się i byłam głodna. Capnęłam pierwsze danie, jakie było dostępne od ręki i wyglądało zachęcająco. Naleśnikowy tort warzywny.

NALEŚNIKOWY TORT WARZYWNY MNIAAAAAM <3 był haczykiem, na który zostałam złowiona i co dwa tygodnie, gdy jechałam do tego miłego miasta, regularnie lądowałam w tej samej „roślinnej knajpce”.

Metodą prób i błędów zmontowałam, już dawno temu, wersję podobną do tamtej. Od czasu do czasu, jak mam siły witalne, żeby chwilę pogotować, robię ten „obiadowy placek” 🙂 Jest smaczny, zdrowy i pożywny. No i dość pracochłonny 😀

A dzisiaj o nim dlatego, że miałam na obiedzie dwie ważne dla mnie kobiety, które nie jedzą mięsa, więc znowu wrócił na nasze talerze 😀

No to gotujemy!

SKŁADNIKI

  • Kilka naleśników, w zależności od tego ile warstw tortu chcecie zrobić. Podstawowo 5, lub 6 sztuk, ponieważ będziemy mieć 3 warstwy nadzienia. Naleśniki robimy według upodobania. Ważne, żeby były trochę grubsze, bo muszą „unieść” nadzienie warzywne 🙂 No i oczywiście nie są słodkie 🙂 Ja robię roślinne, bez jajka.
  • Nadzienie numer 1 szpinakowe –  paczkę szpinaku (ale nie mrożonego) smażymy na patelni z 2-3 ząbkami czosnku, solą i pieprzem, tak, żeby smaki się przegryzły i żeby odparować wodę.
  • Nadzienie numer 2 pomidorowe – 4 duże i mięsiste pomidory, bez skórki, kroimy w kostkę, odcedzamy na sicie, żeby pozbyć się wody i dusimy na malutkim ogniu z solą i pieprzem do maksymalnego odparowania, tak, żeby powstał gęsty sos z kawałkami pomidorów. Nadzienie będzie potrzebne do jednej warstwy, do posmarowania wierzchu i do polania tortu. Zróbcie go jak najwięcej 🙂 W zimie możecie wykorzystać pomidory z puszki, albo domowy sos ze słoika, ale NIE przecier ze sklepu 🙂 Zepsuje smak.
  • Nadzienie numer 3 z marchewki i porów – białe części 3 porów kroję w drobniutkie piórka, marchewki ścieram na drobnej (ale nie najdrobniejszej) tarce i duszę razem na niewielkiej ilości oleju, z pieprzem i solą, do zmięknięcia i połączenia.
  • Ser owczy, twardy, biały i słony (dla wegetarian), lub ostrzejsze tofu (dla wegan), starte na grubej tarce.

ROBIMY TORT

Kiedy mam już wszystko gotowe, na dno okrągłej formy (może być zwykła tortownica), wkładam po kolei:

  1. 2 naleśniki
  2. warstwę nadzienia szpinakowego
  3. naleśnik
  4. warstwę nadzienia pomidorowego, które posypuję startym serem
  5. naleśnik
  6. warstwę nadzienia z porów i marchewki
  7. naleśnik (lub 2 jeśli są cienkie)
  8. smaruję po wierzchu częścią nadzienia pomidorowego i posypuję drugą połową startego sera.

Zapiekam w piekarniku, w 180°C, do zrumienienia wierzchu.

Rozcinam jak tort w trójkąty, kółkiem do pizzy. I podaję na ciepło, czasem polewam jeszcze po wierzchu przygotowanym sosem pomidorowym 🙂

Smacznego Kochani 🙂

A ten tort w sam raz pasuje na roczek Babowni 😀 Tylko zapomniałam o świeczce 😀

Barbara Lew

TORT WARZYWNY 2

Share this Post