KILKA POWAŻNYCH POWODÓW, ŻEBY NIE BYĆ PERFEKCYJNĄ PANIĄ DOMU

In Życie Po Babsku by Basia16 Comments

Pewnie nie powinnam pisać o tym na blogu, który jest miejscem bardzo publicznym, ale co mi tam. Dobiegam już wieku, gdy w przeszłości kobieta była zacną matroną i na chwilę dam sobie ten przywilej i takową matroną się poczuję. Zapomnę o ciągotach do dżinsowych szortów, japonek i koszulek typu bokserka i zrobię się taka nadmuchana jak ostatnio mój biust.  I powiem szczerze. Stanowczo w moim wieku nie powinnam płacić za dostęp do telewizji publicznej! Kto ją ogląda wie dlaczego, więc nie będę się nad tym rozwodzić. Krótko. Oglądać ją to za karę. A płacić za coś co jest karą, to kara podwójna 😀 Czego ostatnio doświadczyłam, jak dostałam tak zwane wezwanie do zapłaty KRRiT na kwotę niebagatelną.

Kwotę zapłaciłam, bom się utraty dobrego mego imienia przelękła, ale wiele słów nieparlamentarnych wyszło wtedy z moich ust. Dałam sobie tak zwany upust i nic mi z tego nie przyszło poza uczuciem, że wyrzuciłam to z siebie 😀 Myśleć chyba już o tym nie będę, choć jest pokusa, ale czasem pieniądz w błoto wyrzucić trzeba. Może, żeby się bardziej po pańsku poczuć. Że tak szastam na prawo i lewo (choć w sprawie abonamentu to już mam wątpliwość czy to jest „na prawo”, czy to raczej „prawem i lewem”). Ale do brzegu płynąc podsumujmy, że są programy w publicznych i prywatnych stacjach, które szkodzą naszemu fizis, psyche, welbiing, i przykazaniu miłości.

Klasykiem stają się już tutaj programy informacyjne, szczególnie te w najbardziej podstawowych kanałach 😀 No więc aby nie patrzeć na te różne broszki, nie całkiem w moim guście, przełączam się na bardziej babskie zapełniacze czasu. I co widzę? PPD, czyli Perfekcyjna Pani Domu.

Wyobraźcie sobie taką MATRONĘ w szortach i bokserce jak ja, która nagle patrzy na Perfekcyjną Panią w jej perfekcyjnym domu 😀 Całe welbiing nagle znika, żeby ustąpić miejsca depresji cielesnej i umysłowej. Kobieta dojrzała i samozadowolona nagle myśli, że może powinna ubrać tę białą rękawiczkę zamiast szortów i bokserki i  zacząć latać na szmacie po domu, zamiast godnie klapnąć na tyłku i poczytać książkę, z kubkiem kawy w dłoni. I po co ta szmata? Żeby być przynajmniej w trzeciej zonie od strefy PPD.

A czy to ładnie tak wpędzać w dwa rodzaje depresji uczciwe kobiety w słusznym wieku? Mówię Wam! Nieładnie!

No więc. Ja bardzo apeluję do telewizji (tej prywatnej szczególnie, bo w tej drugiej nie ma miejsca na takie tam babskie fanaberie), żeby uwzględniła mój postulat. Oprócz PPD jest też ChPD. A z ChPD identyfikuje się znaczna część kobiet opłacających abonamenty telewizyjne różnej maści. Proszę pokazać nam w mediach, że nie musimy sprzątać, żeby być zadowolonymi z siebie PD. Proszę nam pokazać również ChPD!

Bo Proszę Telewizji ChPD ma  632 493 followersów na dzień dzisiejszy (27.06.2017), a PPD 25 657.

I to jest właśnie 632 493 – 25 657 powody, dla których nie musimy być perfekcyjne w domu. W kupie siła, a ona mówi wyraźnie, że woli być NIEPERFEKCYJNA, czy jak tam kto woli CH … OWA.

A na koniec wesprę się mądrością jednej z matek starszych stażem ode mnie. Kobiety wielodzietnej i bardzo czynnej zawodowo.

Otóż:

GARY POZOSTAWIONE NA NOC W ZLEWIE SIĘ NIE ROZPUSZCZĄ.

GŁODNE DZIECKO ZJE WSZYSTKO CO JEST. NIE DOGADZAJ.

MOP WEŹ DO RĘKI TYLKO GDY JUŻ SIĘ KLEISZ DO PODŁOGI. PODŁOGA NIE LUBI WILGOCI.

PO CO PRASOWAĆ – JAK POMIĘTE TO SIĘ WYPROSTUJE NA LUDZIU, A TO PRASOWANE SIĘ POMNIE I WYCHODZI NA TO SAMO.

I NAJWAŻNIEJSZE. KAWA MA PIERWSZEŃSTWO PRZED WSZYSTKIM.

Bo jak to mówią mój dom moją twierdzą i niech tak zostanie 🙂 Najważniejsze, żebyśmy były zadowolone i pachniały szczęściem 😀 A co do abonamentu i telewizji … Może lepiej wyrejestrować to pudło i nie patrzeć na kobiety perfekcyjne? Cieszyć się swoją oponką na brzuszku i kłaczkami futerka przemykającymi po domu to tu, to tam?

Dobrego weekendu z kuchni pachnącej agrestem pod kruszonką 🙂

Ciumaski ♥♥♥

Barbara Lew

Share this Post

  • Basiu mi do PPD jest bardzo daleko. Gary nie pomyte, podłogi całe w kurzu i pyłkach, a ja bloguje i bloguję ;). Myślę, że te wszystkie programy są grubo przesadzone i że w codziennym życiu niemożliwością jest zachowywać się w ten sposób. Chociaż przyznam się, że jak ten program wszedł do naszej tv i oczywiście musiałam go sobie obejrzeć, to po kilku odcinkach zabrałam się za szorowanie góry szafek kuchennych. Jednak to był odosobniony przypadek, który się więcej nie powtórzył ;).

  • No dobrze wiemy, że to sprawa motywacji 😀 tej finansowej przede wszystkim 😀 szkoda tylko, że niektórym dziewczynom biała rękawiczka kształtuje ich pogląd na role domowe 🙂 koło 40 (i powyżej) jest już łatwiej, bo my wiemy, czego chcemy i czego nie chcemy. A skakanki i entuzjazmu do niej zazdraszczam 😀 Ja już nie ryzykuję tego sportu, bo mięśnie kegla nie te co dawniej :D:D:D Ale wciąż pamiętam co skakanka zrobiła z Rocky Balboa 😀 Młody jest świadomym sportowcem!

    • Mnie skakanka nie szkodzi, ale z trampoliną muszę uważać… choć jak ona tak stoi pod moim sznurem do wieszania prania to ciężko przejść obojetnie i se choć raz nie bryknąć bez względu na konsekwencje 🙂 A Młody jest baaardzo aktywnym dzieckiem, o czym wiem od 16 tygodnia ciąży, bo dał się już wtedy we znaki 🙂

      • Aktywne to znaczy zdrowe 😀 trzeba się radować 😀

  • Magdalena Kamieniecka

    O właśnie, tak to widzę i wcale nie jestem tą ch … panią domu! Po prostu jestem zwyczajna, ludzka i wspaniała, nawet jeśli sprzątam tą szmatą tylko sporadycznie (zmywarka myje, pralka pierze), nie mówiąc, że nie cierpię prasowania i dopada mnie to tylko wtedy, gdy wyjścia innego nie ma już niestety. Publicznej, za przeproszeniem telewizji nie oglądam (z abonamentu mamy odpust nadzwyczajny, ale kary wymierzone były!) – łza się w oku kręci na wspomnienie dobrych spektakli teatralnych, festiwali, kabareciku Olgi Lipińskiej…, tą inną tv oglądam z małą starannością (strasznie dużo reklam i im później to zdarza się, że zasnę i nie wiem o co potem chodzi?). Nie znam programu PPD, a prowadząca, z wyglądu nie ma nic wspólnego z ppd, wolę Panią Gadżet – tutaj wszystko jest ok. Mam kilka słabości w niepublicznej tv: dobre filmy, kulinaria – taka babska słabość i spoty świąteczne zrobione przez mojego starszego syna – mamina słabostka, to lubię i nawet śledzę…:)
    Basiu, jestem z Tobą! Pomyślę teraz o agreście! Pięknie komponuje się ze słodką kruszonką! Słońce wychodzi zza chmur, jest poniedziałek, czekam na piątek, niczego nie poogladam w tv, będę cieszyć się życiem!

    • U mnie już zrobił sie czwartek w nocy Madziu 😀 czyli niedługo weekend, choć obecnie to u mnie mała różnica. Dziękuję Ci, że odniosłaś się do mojego buntu dotyczącego TV. Od niego się zaczęło i jakoś tak połączyło się z postem na blogu innej blogerki, która nagle obejrzała PPD od deski do deski i się zbuntowała. I tak powstał ten patchworkowy wpis 🙂 A co do perfekcjonizmu w domu … ZWYCZAJNA, LUDZKA I WSPANIAŁA <3 O to chodzi przecież <3

  • Bałagan mi nie przeszkadza ale brud mnie doprowadza do szału. Kawa ma pierwszeństwo wszędzie 🙂 Nie ma kobiet perfekcyjnych. Są bardziej ogarnięte i całkiem nieogarnięte No chyba, że takie które mają kamerdynera zarządzającego służbą w domu

    • Ja bym nawet może czasem chciała kamerdynera? 🙂 i wiesz co? teraz myślę, do której grupy kobiet ja należę? 😀 ;D ;D

  • Cudowne:D drukuję sobie ten kwintet Babowni i przyklejam na ścianie do naumienia. Dołączę: dopóki widać, co się dzieje za oknem nie trzeba ich myć… tak właśnie sobie pomyślałam patrząc na moje:P
    Nie płać abonamentu. Czytaj ChPD. Ja tak robię. PPD mnie rozśmiesza. Serio. To najbardziej szowinistyczny program na świecie. Brrrr.

    Pięknego weekendu. Buziak❤️❤️❤️

    • Aga, przyznam się … Po tym weekendzie i odnawianiu okna w kuchni ( w ramach neverending redecoration) okazało się, że szyby umyte wpuszczają jakieś takie promienie słoneczne, a niebo bardziej niebieskie jakby 😀 😀 😀 Mówię mężowi, kończmy już z tą kuchnią, bo trzeba okna w domu umyć 😀 a PPd mnie już nawet nie rozśmiesza 🙂 wyłączam 😀 Buziaki <3

  • Ja mam jeszcze zasadę: popcorn zjedzony przy wieczornym filmie można dzieciom zaliczyć jako kolację 😉 na pohybel wszystkim perfekcyjnym!

    • Oj u mnie też ostatnio nastał czas popcornu u dziecka 😀 cały dom jest zapopcorniony zapachem, a miski z resztkami zgnuśniałych ziarenek, co nie wystrzeliły stoją „poutykane” przez dziecko w różnych kątkach. Ściskam Magda bardzo mocno i się cieszę do tej popcornowej kolacji 😀 Dziękuję za to pokrzepienie serc 😀

  • Poczułam ten zapach agrestu pod kruszonką. Och! Jak pachnie. 🙂 A do tych zasad dodałabym. – po co wycierać kurz? Przecież on wróci po trzech sekundach. Podobnie jak ślady kocich łapek.:-) Ale przyznaję się bez bicia, że lepiej się czuję w wysprzątanym mieszkaniu. Mam wtedy takie oszukańcze poczucie, że nad wszystkim panuję. Probuję więc sprzątać,ale tak naprawdę to syzyfowa praca. Ale kiedy trzeba umiem leniuchowac przy stercie garów wysypujących się ze zlewu. Dlatego myślę, że jestem coś pomiędzy perfekcyjną,a chuyową panią domu. 🙂

    • Prawdę mówiąc Basiu ja też jestem taką „pomiędzy” 😀 lubię mieć czysto, ale chałupa zbyt duża, żebym ją ogarnęła przy moich warunkach zawodowych 😀 no więc jestem za akceptacją koniecznego status quo. Bez niepotrzebnych samonacisków i samobiczowania z powodu białej rękawiczki 😀

  • O kurcze a u mnie nie ma kto agrestu pod kruszonke włożyć 😉
    Ja też przyłożyłam swoje nie 5 groszy do tej cudnej TV, oczywiście przymusowo… A teraz w ramach buntu nie oglądam, no może za wyjątkiem 1 z 10… A gospodynią perfekcyjną nigdy nie byłam i nie będę… Od kiedy to zrozumiałam czuje się znacznie lepiej. Udanego weekendu bez tv 🙂

    • Ula weekend był głównie z farbami i fugami 🙂 i musze powiedzieć, że to odmóżdżanie dobrze mi robi 🙂 A co do kruszonki, to czasem warto sobie samej nawet koło północy włożyć coś pod kruszonkę 😀