JAK ZMIENIĆ SŁABOŚĆ W SIŁĘ, czyli ŻYCIE Z RUDĄ STRAŻNICZKĄ MOJEGO DOMU :)

In Babskie Rodzicielstwo, Życie Po Babsku by Basia27 Comments

Mój PIES. Rudka 🙂 Pewnie nic niezwykłego w niej nie ma. Kundelek. Kiedyś bez domu, a potem mój własny PIES. Co wspólnego ma Rudka ze zmianą słabości w siłę? To historia, która jest moją prywatną metaforą.

SŁABOŚĆ

Byłam dzieckiem 4-5 letnim, kiedy ugryzł mnie pies. Mały i mało groźny, tak też i ugryzł. Mało groźnie. Ale dla mnie to był potwór 😀 No i zaczęłam się ich bać. Czworonożnych merdających potworów.

Jakieś 13 lat później pies pogryzł mojego małego brata. Dość brutalnie. Czy to nie powód, żeby zacząć mieć fobię?

Fobii się nie dorobiłam, ale nie chciałam mieć psa. Mój mąż odwrotnie, bo jego rodzice miewali psy. Mniejsze i większe. Więc miałam, sorki, nie ja 🙂 moje dzieci miały podprogowo wprowadzoną informację: PIES obowiązkowo <3

„Gadka” o psie trwała nieprzerwanie, aż z typowo matczyną asertywnością powiedziałam Okej, pies ze schroniska. Niech będzie. Z powodów „niewiadomojakich” schronisko nie chciało nam nawet pokazać psów i pojechaliśmy z kwitkiem do miłej znajomej Pani Weterynarz, która pokazała nam miejsce, gdzie w krzakach rezydowały dwie bezpańskie dzikuski w wieku 7 miesięcy.

PRZEŁOM

I tak oto, „z biegu”, psiura o imieniu Ruda, cała w błocie, trafiła do mojego samochodu wyłożonego gumami i kocami. Prosto na moje kolana. Ugryzła mnie w nos. Zsikała się na „wyjściowe” dżinsy. I pojechała z nami do swojego nowego domu.

Dlaczego był to przełom? Dlatego, że postawiłam się w sytuacji bez wyjścia. Musiałam nauczyć się zupełnie od zera, jak opiekować się psem. Jak pracować nad czymś, czego bałam się instynktownie. Jak pokonać swoje lęki.

Wpadłam na głęboką wodę, bo jak to w rodzinie bywa, pies nagle okazał się MÓJ 😉 I to ja stałam się jego Panią Numer 1 😀

Tak, jak w przypadku każdej zmiany słabości w siłę, pojawiły się kolejno etapy: lęku, zagubienia, oswojenia, wyzwania, zainteresowania, zdobywania wiedzy i dochodzenia do pozycji „eksperta”. Tak jak w przypadku każdej zmiany słabości w siłę potrzebny był czas.

SIŁA

Znałam kiedyś człowieka, który był świetnym anglistą. Pewnego dnia powiedział mi, że do perfekcji doszedł, dzięki swojej pierwotnej słabości. Kiedy w szkole podstawowej został zawstydzony przez nauczycielkę podczas lekcji angielskiego, postanowił zacząć pracować więcej. Ambicja zmieniła się w pasję. Pasja w wiedzę. Świadomość wiedzy w siłę. Trochę tak to działa, prawda?

Moje powody były trochę inne. Ta głęboka woda … Można i tak. Po prostu podjęłam wyzwanie.

Dziesięć lat po zaproszeniu Rudki do naszego domu, zdecydowałam się na przyjęcie kolejnego psa ze schroniska. Wiedziałam, że sobie poradzę, bo zdobyłam potrzebną wiedzę, praktykę i doświadczenie. Zabawne, ale poczułam się ekspertem w kwestii czegoś, co 10 lat wcześniej budziło mój lęk.

JAK TO DZIAŁA?

Spójrzcie na sposób w jaki radzicie sobie ze słabościami. Robimy to każdego dnia, tylko nie zauważamy reguły w tych mniej spektakularnych czynnościach. Zaczynamy od lęku i niepewności. Oswajamy nasze „demony”. Podejmujemy wyzwanie. Dajemy sobie prawo do błędów, podczas pierwszych kroków. Dajemy sobie czas. Zdobywamy wiedzę. Praktykujemy. I nagle zaczynamy wszystko robić instynktownie. Przychodzi nam to lekko. Sprawia nam to przyjemność i radość.

Tak jest gdy uczymy się piec chleb. Mówić w obcym języku, którego się baliśmy. Oswajamy psa.

Wielka jest siła zmiany, której doświadczamy. To przekroczenie granicy, którą sobie kiedyś, być może dawno, wyznaczyliśmy. Granicy, którą, być może dopieszczaliśmy, przez wiele lat. To zdobycie kompetencji, które pokazują nam, że TAK. Daliśmy radę! To dowód na to, że nie ma dla nas niemożliwego.

GWARANCJA POWODZENIA

Tak naprawdę, w słabości często tkwi siła. Bo temu uczuciu i stanowi ducha, towarzyszy wysoka świadomość i duża doza uważności. 

Zmiana słabości w siłę jest bardzo rozwojowym procesem. Trzeba jednak spojrzeć na siebie z prawdziwą miłością.

  • to nie czas na perfekcjonizm – to czas na popełnianie błędów, bo na nich uczymy się najszybciej i najlepiej
  • kierujcie się instynktem i tym co podpowiada Wam „brzuch”; nie chcecie?; nie działa? TO NIE 😀
  • ocena innych osób jest zawsze subiektywna, w końcu to Wasza zmiana słabości w siłę, więc dajcie sobie taryfę ulgową
  • proście o pomoc i radę, jeśli czujecie, że tego chcecie i potrzebujecie
  • zmiana i zdobywanie nowych kompetencji wymaga czasu – dajcie sobie czas i przestrzeń
  • „demony” będą wracać; to nieodłączna część rozwoju; ignoruj je? może oswój? znajdźcie swój sposób na ich towarzystwo; może wystarczy zaakceptować fakt, że one są w tle i powoli będą „płowieć”
  • A JEŚLI JUŻ CZUJESZ, ŻE JESTEŚ EKSPERTEM, TO NIM JESTEŚ 🙂 ciesz się tym stanem i korzystaj z tej pewności

<3 Dużo pewności i wiary w siebie Wam życzę <3

A jeśli macie swoją historię, to bardzo chętnie ją „przygarnę”.

Barbara Lew

Jeśli zainteresowało Cię coś w tym wpisie, zgadzasz się, lub myślisz inaczej podziel się tym ze mną, proszę 🙂 bloger też człowiek i lubi pogadać 🙂 Jeżeli uważasz, że ten wpis jest przydatny, pchnij go dalej, będzie mi miło! 🙂

Share this Post